Szukasz pomocy psychologicznej? Sprawdzone badania i porady w naszym gabinecie!

Z CZYM WCHODZIMY W DOROSŁE ŻYCIE?

Mój kolega z poradni rodzinnej – znany Ci może z telewizyjnych ’’Rozmów intymnych” – Andrzej Komorowski mówi, że wszystkiemu są winne duchy. Duch to ktoś (lub coś), kto (lub co) już nie istnieje, ale pojawia się w bezcielesnej postaci, żeby zakłócać życie tym, co żyją. Nasze złe duchy to ślady przeszłości, które u Uwal iły się w psychice w dawnych i późniejszych latach i w pewnych okolicznościach ujawniają się, utrudniając nam funkcjonowanie. Często prawie nie kontaktujemy się z realną rzeczywistością, tylko właśnie z duchami.

Wczasy, wesoła zabawa, Magda siedzi w kącie i nie włącza się ani do rozmów, ani do tańców – straciła cały impet towarzyski, od kiedy paczka jej chłopaka przez rok usilnie udowadniała jej, że do nich nie pasuje. Tamtych ludzi wśród rozbawionych wczasowiczów nie ma, ale Magdę te duchy nieomalże paraliżują.

Oldze nie układa się współżycie seksualne z mężem, bo zawsze w intymnych momentach nie może odczepić się od poczucia, że ma brzydkie ciało, a takie przekonanie towarzyszy jej, odkąd siebie pamięta -przez ostatnie dwadzieścia parę lat zmieniła się bardzo, jest ładnie zbudowaną, zgrabną kobietą, ale duchy są silniejsze od zapewnień męża, że jest dla niego bardzo pociągająca.

Te duchy szepcą nam do ucha swój własny tekst, nie pozwalając usłyszeć informacji docierających z zewnątrz. Ustawiają się pomiędzy nami a światem, zniekształcając jego obraz jak w krzywym zwierciadle. Są źródłem takiego myślenia, które w wielu dziedzinach zmniejsza nasze życiowe szanse. W psychice jak w przyrodzie nic nie ginie, wszystkie jej warstwy – ta ukształtowana w chwili narodzin, we wczesnym dzieciństwie, w latach przedszkolnych i szkolnych, w młodości – trwają w utajeniu i zawsze coś może nas cofnąć do którejś z nich, wywołać jakiegoś ducha.

Inaczej mówiąc, jeżeli byłeś nie dość tulonym niemowlakiem, nie chwalonym maluchem, wiecznie sztorcowanym dzieckiem, wyśmiewanym młodym człowiekiem-to nadal jesteś nimi wszystkimi naraz. Pewnie dzisiaj, jako dorosła osoba, umiesz to nieźle ukrywać i przed innymi, i często przed samym sobą. Ale potrzeba ciepłego fizycznego kontaktu, dobrego słowa, szacunku, uznania, jednym słowem dowarto- sciowania na różne sposoby nie da się zagłuszyć i nieraz daje o sobie znać. A wtedy jest Ci przeogromnie smutno, bo nie wieizysz, że możesz dostać w życiu to, czego Ci zawsze brakowało.

Już czas, żeby zobaczyć, czy jest to możliwe. A jeśli tak, to jak to zrobić? Szczęśliwie różnego rodzaju pomoc psychologiczna w postaci grupowego treningu, konsultacji indywidualnych, warsztatów psychologicznych zaczyna być trochę bardziej dostępna, więc jeśli masz taką możliwość i wystarczająco dużo determinacji, możesz poszukać fachowców i zgłosić się do nich. Jest też parę ’’domowych” sposobów, pomocnych w zmianie autoportretu na lepszy. O nich mówi następny, ostatni już rozdział.

Nieraz w rozmowach albo po wykładach o poczuciu własnej wartości, którym z uporem maniaka zajmuję się od lat, pada pytanie: no dobrze, a co w sytuacji, kiedy ktoś rzeczywiście nic nie potrafi, naprawdę jest głupi albo brzydki? Co wtedy?

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.