Szukasz pomocy psychologicznej? Sprawdzone badania i porady w naszym gabinecie!

OBECNY STATUS I OCENA ERIKSONA CZ. II

Zarzuca się też Eriksonowi to, że podtrzymuje status quo, gdy stwierdza, że jednostka musi nauczyć się przystosowywać do instytucji społeczeństwa, w którym wzrasta. W rzeczywistości Erikson mówi, że ludzie muszą znaleźć swą tożsamość w ramach potencjalnych tendencji (do stabilności lub zmiany) istniejących w ich społeczeństwie, ich rozwój zaś musi być zgodny z wymaganiami społeczeństwa, bo w przeciwnym razie poniosą konsekwencje.

To, czy Erikson jest konserwatystą i tradycjonalistą, nie ma żadnego związku ze słusznością jego idei. Jest jednak interesujące, że Erikson zdecydował się zilustrować swą psychospołeczną teorię rozwoju, analizując dokładnie życie dwóch ludzi, Lutra i Gandhiego, których trudno byłoby nazwać konformistami, ponieważ w radykalny sposób zmienili oni społeczeństwa, w których żyli. Ponadto Erikson w swym życiu osobistym był zdecydowanym przeciwnikiem niesprawiedliwości społecznej, czemu dał wyraz w sporze o przysięgę lojalności na Uniwersytecie Kalifornijskim. Interesujące dla czytelnika mogłoby też być zapoznanie się z rozmowami, jakie Erikson prowadził z radykalnym przywódcą Czarnych Panter Hueyem Newtonem (K.T. Erikson, 1973).

Zarzuty bardziej uzasadnione od przytoczonych poprzednio dotyczą jakości podstaw empirycznych, na których oparta jest ta teoria. Nikt nie może zaprzeczyć, że Erikson zebrał ogromną liczbę różnorodnych danych obserwacyjnych. Przez wiele lat pracował jako psychoanalityk w licznych szpitalach i klinikach, a także praktykował prywatnie. Obserwował zabawę normalnych dzieci w standaryzowanych warunkach. Przeprowadzał bezpośrednie obserwacje dwóch kultur indiańskich. Zbadał także szczegółowo życie dwóch postaci historycznych. I jako uczony, i jako artysta Erikson ma wyćwiczone oko.

Pomimo tych zalet opisy oparte na osobistej obserwacji, aczkolwiek stanowią surowe dane każdego przedsięwzięcia naukowego, nie są jednak wystarczające. Dobrze wiadomo – i w gruncie rzeczy Erikson sam to przyznaje – że obserwacja może być bardzo subiektywna. Człowiek często decyduje się widzieć to, co chce widzieć. Zgodność między wieloma obserwatorami, określona jako potwierdzenie na zasadzie zgody powszechnej, również nie jest dowodem. Historia nauki dostarcza wielu przykładów, w których zgoda powszechna okazała się niewystarczająca jako kryterium prawdy.

Obserwacja i opis powinny prowadzić do pomiarów, kontrolowanych eksperymentów, a tego Erikson nie uczynił-może z wyjątkiem badań nad zabawą dzieci. Oczywiście nie jest on pod tym względem osamotniony. Niewiele teorii osobowości opiera się na mocnym fundamencie danych ilościowych i eksperymentalnych. Wiele twierdzeń Eriksona zdaje się odznaczać trafnością fasadową, to znaczy, że przeciętnemu czytelnikowi zdają się one brzmieć prawdziwie. Któż na przykład mógłby nie zgodzić się z tym, że w okresie dorastania występuje kryzys tożsamości i pomieszanie tożsamości? Ponadto koncepcje Eriksona stanowią bogate źródło hipotez, które mogą być i są wyrażane w postaci ilościowej i sprawdzane eksperymentalnie. Już tylko to jest poważnym osiągnięciem.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.