Szukasz pomocy psychologicznej? Sprawdzone badania i porady w naszym gabinecie!

ODRUCHY WARUNKOWE CZ. II

Oczywiście, proces tworzenia się odruchu warunkowego zakłada istnienie pewnego odruchu bezwarunkowego jako swego punktu wyjścia. A jaki jest punkt wyjścia samych odruchów bezwarunkowych? Obserwacja poucza nas, że odruchy bezwarunkowe związane są zasadniczo z pewnymi potrzebami organizmu psychofizycznego. Pies ślini na widok pokarmu, który zaspokaja jego potrzebę odżywiania, dającą o sobie znać w formie głodu. Bliskim głodu jest łaknienie związane również z pewnymi odruchami bezwarunkowymi. Tyczy się to jednak nie tylko psa, ale w równej mierze i człowieka. W człowieku drzemią różne potrzeby, które dają o sobie ewentualnie znać pod formą pragnień, życzeń czy pożądań i wymagają zaspokojenia. Prymitywna, !odruchowa forma tego zaspokajania zostaje z czasem drogą warunkowania zastąpiona przez formę wyższą, bardziej odpowiadającą komplikującym się warunkom bytu społecznego. Taka jest właśnie elementarna droga procesów socja- lizaeyjnych. Na potrzebach biologicznych, „trzewiopochodnych” („yiscero- gennych”) nawarstwiają się w miarę rozwoju filo- i ontogenetycznego potrzeby „psychogenne”, wyższego rzędu (potrzeby poznawcze, estetyczne itd.)1.

By zdać sobie należycie sprawę z zasięgu działania mechanizmu warunkowania, trzeba uprzytomnić sobie, że jego działanie jest zarówno pozytywne, jak negatywne. Niemowlę, które otrzymuje pokarm w pewnej pozycji swego ciała, „antycypuje” później przyjmowanie pokarmu, samo przybierając odnośną pozycję, skoro tylko ujrzy źródło pokarmu ‚ (np. butelkę z mlekiem). Inaczej natomiast przebiega proces warunkowania w często cytowanym eksperymencie J. Watsona2, dokonanym na 9-miesięcznym Albercie. Dziecko to wyciągało ręce do pokazywanego mu królika. Gdy jednak wtedy za każdym razem odzywał się przejmujący dźwięk uderzanego metalu, dziecko wykonywało ruch cofania. A gdy próbę taką powtórzono większą ilość razy, ruch cofania zjawiał się już natychmiastowo po ukazaniu się królika. W ten sposób drogą warunkowania dziecko „nauczyło” się bać zwierzęcia, do którego dawniej wyciągało rączki. Przykład ostatni- nie jest wzięty z domeny współżycia ludzi, ale rzecz jasna, że ten sam mechanizm powodować będzie antypatie i lęki społeczne.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.