Szukasz pomocy psychologicznej? Sprawdzone badania i porady w naszym gabinecie!

Reguły wzmacniania w szkole podstawowej i liceum – przykład

Jeszcze inna nauczycielka posługiwała się od czasu do czasu jedzeniem jako nagrodą za właściwe zachowanie w trakcie zajęć, urządzając nieoczekiwane poczęstunki związane z tematem lekcji. Gdy uczniowie uczyli się o tym jak to niegdyś północnoamerykańscy Indianie suszyli jedzenie by uchronić je przed zepsuciem, nauczycielka suszyła cienkie paski mięsa i prażyła ziarna kukurydzy. W stosownym momencie rozdawała uczniom próbki tak przygotowanej żywności.

Ważne jest tu to, w jakich okolicznościach rozdzielała to jedzenie. Nie używała go jako czegoś przykuwającego lub „kupującego” uwagę uczniów po to, by wykonywali swe zadania lekcyjne. Nie mówiła: „Mam dziś dla was frajdę. Jeśli będziecie dobrze pracować do przerwy śniadaniowej, to dam wam po kawałku jedzenia”.

Proszę porównać tę tak ubogo sprokurowaną strategię ze stosowaną przez naszą nauczycielkę strategią bardziej naturalną i skuteczną. Gdy w trakcie nauki jedzenie zaczyna stanowić logiczną część doświadczenia związanego z tematem przerabianego materiału, nauczycielka przynosi do klasy jego małe próbki. Jednakże nie oznajmia wszem i wobec, że to zrobiła. Czeka do chwili, gdy może „przyłapać uczniów na dobrym zachowaniu”, tzn. gdy są już skupieni i czynnie uczestniczą w lekcji. Powstrzymuje się od udzielania wzmocnień do czasu, gdy zachowanie całej klasy jest w przybliżeniu takie, jakiego sobie życzy. W tym momencie wzmacnia to pożądane zachowanie, mówiąc coś w rodzaju: „Czy mogę prosić was o uwagę? Praca idzie nam tak dobrze, że uważam, iż możemy sobie pozwolić na zajęcie się przez krótką chwilę małą niespodzianką, którą dla was przygotowałam. Jak wiecie, uczyliśmy się o tym, jak Indianie Ameryki Północnej przechowywali swą żywność. Pamiętacie, że suszenie jest jednym ze sposobów uchronienia żywności, takiej jak mięso czy kukurydza, przed zepsuciem. Tak się składa, że wiem jak się suszy mięso i kukurydzę i jak przygotowuje się je później do jedzenia. Wczoraj po południu ususzyłam dla was kilka pasków mięsa i uprażyłam trochę kukurydzy. Przyniosłam je dziś w nadziei, że znajdziemy trochę czasu żeby je sobie obejrzeć. Ponieważ tak dobrze pracowaliście, myślę, że możemy się teraz przekonać czy taki rodzaj jedzenia będzie wam smakował.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.